Akcje, dywidenda, zysk – czyli czy warto pomagać

0
124
dywidenda

Świetny pomysł wpada nam do głowy, po chwili namysłu mamy już prawie wszystko ułożone. Wystarczy jedynie spisać to w formie planu, wymyślić nazwę przedsięwzięcia i voilà! No chyba, że nie mamy wystarczającej ilości pieniędzy.

Dorzuć proszę!

Ostatnio bardzo modnym sposobem na finansowanie swoich pomysłów są startupy. Jest to rozwiązanie niemalże idealne. Przedstawiamy pomysł do szerszej opinii, dodajemy zdjęcia, projekty i plan działania. Do tego informujemy, czym dysponujemy, a czego nam brakuje. Przede wszystkim, ile pieniędzy nam brakuje. W zależności od rodzaju zbiórki proponujemy inwestorom jakiś zysk w ramach podziękowania. W przypadku elektroniki często bywa tak, że pierwsze wersje produktu trafiają do rąk osób, które obdarzyły nas zaufaniem. Rodzajów podziękowań może być oczywiście bardzo dużo i mogą być podzielone na przedziały zależne od wkładu finansowego. Portali, które oferują pomoc w zbiórkach jest oczywiście coraz więcej. Nic w tym dziwnego, w zamian za pomoc w reklamie akcji dostają procent z pieniędzy. Właściwie jest to układ idealny. Zwłaszcza, że wypromowanie produktu lub akcji nie jest wcale takie proste. Media społecznościowe zdecydowanie w tym pomagają. A wszystkie większe portale starają się, żeby tam właśnie się pojawiały reklamy.

Buduj nazwisko

Może się jednak przytrafić, że nasze nazwisko jest już znane w biznesie. Być może jesteśmy bardzo dobrym strategiem i każdy kojarzy nas z zyskiem. Albo przedsiębiorcą, który jest bardzo pozytywnie odbierany na lokalnym rynku. Takie osoby nie potrzebują tak dużej pomocy. W przypadku, kiedy nasze nazwisko jest marką lub kiedy na biznesie zjedliśmy zęby, możemy spróbować trochę innego sposobu promocji. W gruncie rzeczy zasada działania jest bardzo zbliżona. Oferujemy dla inwestorów akcje naszej firmy. W zależności od tego jaki wkład finansowy postanowią mieć w naszym przedsięwzięciu, tyle akcji będą posiadali. Często wiąże się to też z gratisami związanymi z profilem naszej planowanej działalności. Inwestorzy, którzy nam zaufali trochę w ciemno zostają też nagrodzeni finansowo. W zamian za jednorazową pomoc przysługuje im dywidenda. Są osoby, które budują sobie tzw. portfel dywidendowy. Polega to na tym, że inwestują w wiele dobrze zapowiadających się działalności a po czasie spijają śmietankę. Oczywiście w tym trzeba mieć dużo wyczucia i trzymać rękę na pulsie.

Na jedną kartę

Warto mieć w głowie opcję kredytu zaufania ze strony ludzi. W przypadku kiedy jesteśmy mało znaną osobą nie ryzykujemy niemal niczym. Możemy natomiast wiele zyskać. Pamiętać należy oczywiście, że zaufanie wzbudzi jedynie dobrze udokumentowany projekt. Jeśli plany zrobimy niechlujnie w prostym programie graficznym, to zostaniemy odebrani jako żart. Często pomysł może wydawać się tak dobry w naszych głowach, że uznamy udowadnianie racji za zbędne. To błąd! Ludzie lubią wizualizacje, żeby móc zrozumieć czyjąś wizję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here